O autorze
Żona, matka i przede wszystkim kobieta ... Kobieta po przekroczeniu 3 dekady życia, zatem przez wielu uznana za Panią Starszą. W pełni sił witalnych, z zapałem do działania (niestety słomianym), ale z metryką nie ma co dyskutować, zatem kłania się Starsza Pani po 30

Leniwa żółta zupa na oko

- Starsza Pani do garów, zupę dzieciom gotować! Ale coby smacznie, zdrowo i błyskawicznie było, bo dziecko głodne, dzieckiem złym jest.

Od kiedy stałam się kucharką na domowym etacie, ekpserymentowanie przy garach nie sprawia już takiej frajdy, jak za czasów chciałoby się rzecz "kawalerskich".



Chciał nie chciał, trzeba jednak czasem nieszczęsny rosół nagotowany w hektolitrach przepoczwarzyć w coś pożywniejszego. Takim sposobem powstała żółta zupa na "oko", bo na oko składniki dawkowane były.

A złożyły sie na nią:

2 ziemniaki
pół cebuli
średnia żółta papryka
2 łyżi mrożonej włoszczyzny
1/3 opakowania mrożonej kukurydzy
wspomniany rosołek
chili, czosnek, imbir

Proporcje takie a nie inne, bo po prostu więcej w domu nie było;)









Na koniec delektujemy się pyszną słoneczną zupą ciesząc się zadowolonymi minami małoletnich.

* W przypadku "zbyt dużego oka" podczas przyprawiania, smak cudownie złagodzi łyżeczka serka mascarpone.
Trwa ładowanie komentarzy...